Kiedyś musiał nadejść ten dzień. Przecież życie wiąże się z początkami.. ale początki z końcami. Wszystko kiedyś się kończy. Kończą się przyjaźnie, miłości, więzi pomiędzy ludźmi, sznurek, patyk, jedzenie na talerzu, bateria w telefonie, czyste skarpetki, dni, miesiące, lata.. i tak samo kończy się rok szkolny. Rok szkolny 2014/2015 był to ostatni rok spędzony z moją klasą. Z większością z nich znałam się już od zerówki, jednak niektórzy pojawili się z dnia na dzień, a niektórzy z dnia na dzień odeszli. Nigdy nie zapomnę pierwszych dni, które spędziłam w podstawówce. Byłam małą, bezbronną, trochę zagubioną dziewczynką. Jednak z dnia na dzień ze Szkołą oswajałam się coraz bardziej, a teraz, gdy jestem już całkiem oswojona i traktuję To miejsce jak drugi dom... muszę odejść.
Tutaj poznałam podstawy wszystkich nauk, zawarłam pierwsze przyjaźnie, nie obyło się bez pierwszych "miłości". Tutaj przeżyłam wiele radosnych chwil, które będę wspominać do końca życia. Te chwile zawdzięczam osobom poznanym w Tym, nienawidzonym przez wszystkie dzieci, miejscu. Dorastałam z Nimi, dlatego w dużej mierze Oni przyczynili się do tego, jakim człowiekiem jestem. Teraz tylko wystarczy poszukać odpowiedzi na to pytanie.
Nadszedł dzień, w którym każdy pokieruje się swoją ścieżką, którą może sami wydeptali, albo wydeptana została przez stado innych osób. Wiem, że gimnazjum zmieni większość z Nas nie do poznania. Nie chcę wpaść do stada zaślepionych baranów(przepraszam) i zepsuć sobie życia. Tylko tak mogę to nazwać. Nie wiem czy słusznie, jednak uważam, że na naszą przyszłość trzeba pracować od wczesnego dzieciństwa. Nie chcę żyć jak większość Polskich rodzin. Nie chcę martwić się, że na koniec miesiąca nie zostanie mi nawet połamany grosz. Jednak niewiele osób, które żyją na tym świecie, myślą tak bardzo przyszłościowo jak ja.
Wiem jednak, że osobom, które tu poznałam mogę zawdzięczyć mnóstwo rzeczy. Miałam ogromne wsparcie w nauczycielach, z którymi chyba najtrudniej będzie mi się rozstać. Wątpię, żebym w przyszłości natknęła się na lepszych nauczycieli, ale "never say never". Nasza klasa zostanie rozdzielona i zapewne wymieszanie osób nikomu nie będzie pasowało. Jestem przeogromnie szczęśliwa, że poznałam dwudziestupięciu tak wspaniałych ludzi i chociaż czasem bywały różne kłótnie, będzie mi Ich bardzo brakowało.. Dziękuję!
Ja z moją klasą będę jeszcze przez 2 kolejne lata, gdyż mamy gimnazjum razem z podstawówką.
OdpowiedzUsuńŚwietny wygląd bloga, fajnie się czyta twoje cudowne posty <3
GIVEAWAY CLICK Dzisiaj ostatni dzień, już jutro wyniki!